Witamy Cię w nowej wersji naszego sklepu Krest.pl (dawniej MilerSpirits.com)
Jak pić koniak?
Jak pić koniak?

W dzisiejszym artykule odkrywamy tajemnicę, jak pić koniak jak profesjonalista. Serdecznie zapraszamy do wpisu!

Pytanie z pozoru może wydać się bardzo banalne, jeśli jednak chcemy doświadczyć tego pochodzącego z Francji, a uznanego na całym świecie trunku jak najpełniej, warto pamiętać o kilku rzeczach.

Picie więcej, nie znaczy lepiej

Koniak przede wszystkim pijemy z umiarem, ale za to uważniej i powoli. Nawet niewielka ilość tego trunku jest w stanie zaprezentować nam pełne bogactwo swego smaku i aromatu. Przed skosztowaniem koniaku warto odpowiednio nastawić się do tego psychicznie – otworzyć się na niezwykłe i złożone doznanie ogarniające niemal wszystkie nasze zmysły.

Przygotowania

Zanim przystąpimy do degustacji naszego trunku należy poczynić pewne przygotowania.

Bardzo ważne jest to, z czego pijemy alkohol. W przypadku koniaku (ale także podobnych mocnych alkoholi jak na przykład brandy czy whisky) powinno się korzystać z małego kieliszka o zwężającej się ku górze czarce. Pozwala to na najlepszą koncentrację aromatów dolatujących do naszych nosów. Obalonym już mitem jest picie koniaku z niskich, przysadzistych kieliszków o krótkiej nóżce. Miało to pozwalać na ogrzanie alkoholu ciepłem dłoni, co – jak wtedy uważano – pomagało wydobyć z trunku pełnię jego dobrodziejstw. W tym momencie rekomenduje się picie go ze smuklejszego naczynia z wydłużoną nóżką – dokładnie takie są kieliszki Miler Nosing Glass, które nabyć można w naszym sklepie.

Wybór koniaku

koniak butelki

Kwestia wyboru konkretnej butelki z bursztynowym płynem zależy zupełnie od osobistych preferencji smakowych, budżetu czy dostępności. My sugerujemy jednak zainteresowanie się koniakami z małych domów koniaku, ponieważ dzięki ich niszowości nie płacimy za marketing, a za produkt. Tym sposobem możemy napić się koniaku wysokiej jakości, płacąc kilka razy mniej niż za tę samą butelkę pochodzącą z dużego domu. Jednym z domów, który wysoce rekomendujemy jest Jean Fillioux, prowadzony przez jedną rodzinę od pięciu pokoleń od początku XIX wieku. Jego winnice położone są w centralnej części francuskiego regionu Grande Champagne. Gwarantuje to ogromne doświadczenie i kunszt w wytwarzaniu koniaku.

Niezależnie od tego, czy będzie to koniak z dębowych beczek, old pale, x.o extra old, folle blanche, ugni blanc, czy może jeszcze inny - przed skosztowaniem go, warto doedukować się na jego temat. Wiedza na temat roku, pochodzenia czy tego, jaki był jego proces wytwarzania i produkowania - to wszystko może jedynie wzmocnić i dopełnić doznania płynące z delektowania się znakomitym alkoholem.

Czysty czy zmieszany?

Picie koniaku bez żadnych dodatków nie jest jedynym poprawnym sposobem jego degustacji. Czasami do kieliszka warto dodać kilka kropel wody, dzięki czemu trunek odkryje przed nami intensywniejszy (na przykład owocowy) aromat i uczyni całe doświadczenie płynniejszym i łagodniejszym.

Zamiast z wodą można pić go również z dwoma kostkami lodu, choć my tego sposobu nie rekomendujemy, jeśli ktoś chce poddać ten alkohol analizie sensorycznej. Lód osłabi nasz zmysł smaku, zatem przeszkodzi w wychwyceniu wielu nut smakowych. Nadal jest to jednak jedna z możliwości czerpania przyjemności z picia koniaku. Lód zmniejszy odrobinę procentowość alkoholu i sprawi, że koniak będzie bardziej orzeźwiający. W przypadku picia go z lodem należy spożywać go ze szklanki ze spodem z grubego szkła.

Coraz częściej spotkać się można również z obecnością drinków na bazie koniaku. Często dodaje się do nich gazowaną wodę, limonki czy owocowe soki. Taki koktajl oczywiście nie pozwoli na zdegustowanie danej marki koniaku w pełni, jednakże jest to na pewno ciekawa alternatywa dla powyższych sposobów picia tego alkoholu.

Nos

Kiedy wszystko już przygotowane – możemy zaczynać danie główne! Po ocenieniu barwy trunku w naszym szkle działamy dalej. Degustację koniaku rozpoczynamy oczywiście od jego wąchania. Nie należy łapczywie chwytać jego zapachu ani od razu zbliżać nosa zbyt blisko do kieliszka. Niektóre koniaki mają całkiem mocną i intensywną woń, która w pierwszej chwili mogłaby nas przytłoczyć i znieczulić nasz zmysł na dalsze doznania. Najlepiej zacząć od delikatnych, niepełnych wdechów z kieliszkiem w pewnej odległości od naszej twarzy. Następnie stopniowo można zmniejszać dystans i wciągnąć aromat głębiej. Nie ma co się poddawać, jeśli podczas kilku pierwszych degustacji nie wszystkie nuty zapachowe będą dla nas czytelne!

Język

Nareszcie przechodzimy do smakowania koniaku. Pierwszy łyk trunku jest zawsze najbardziej ostry, ponieważ język musi przywyknąć do styczności z alkoholem. Należy zatem na samym początku wziąć niewielki łyk koniaku i rozprowadzić go po całym wnętrzu ust tak, by dotarł on do wszystkich kubków smakowych. Następny łyk jest już przyjemniejszy i możemy rozpoznawać smak bursztynowego trunku. Mogłoby się wydawać, że to już wszystko, jednak degustacja koniaku nie jest tak prosta. Złożoność jego smaku i aromatu w pełni ocenimy bowiem dopiero w następnym kroku.

Finisz

Dobry cognac będzie oferował bogatą paletę zmysłowych doznań, których doświadczymy w ostatnim kroku picia tego trunku. Pełny smak objawi się nam bowiem nie w momencie, gdy koniak mamy w ustach, a dopiero po przełknięciu płynu i nabraniu powietrza. To wtedy następuje finisz, a wykorzystane do produkcji najlepsze szczepy winogron i długie leżakowanie znakomitych alkoholi szczególnie dają o sobie znać! Ten ostatni etap degustacji może nie opuszczać nas naprawdę długo...

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony

ŚWIAT ALKOHOLI JEST TYLKO DLA DOROSŁYCH DLATEGO CHCEMY SPRAWDZIĆ,

CZY JESTEŚ

OSOBĄ PEŁNOLETNIĄ...

Sklep internetowy Shoper.pl